SZD-14X "Jaskółka-M"






Bielsko-Aleksandrowice 30.07.1954

S P R A W O Z D A N I E

z lotu doświadczalnego-badawczego w dniu 30.07.1954

Szybowiec SZD-14x "Jaskółka M", SP-1223     start 7,35

Pilot Adam Dziurzyński       ląd. 8,30

Samolot hol. Junak SP-BBT, pilot Tadeusz Góra


Zadanie lotu: doświadczalne zbadanie korkociągu z balastem ogonowym odrzucanym o ciężarze 5,56 kg ( worek z piaskiem na nosidle tyłu kadłuba ) - środek ciężkości 35%SCA.

Zostałem wyholowany na wysokość 2.400 m. I na tej wysokości stwierdziłem, że szybowiec z puszczonym drążkiem wyważa się przy prędkości 100 - 110 km/h. Prędkość minimalna wynosi ok. 60 km/h.

Próba pierwsza: wprowadziłem w korkociąg z przeciągnięcia statycznego, z lotką w neutrum. Szybowiec zwala się przez skrzydło zamiatając przy tym dość gwałtownie w pierszej zwitce. Po dwóch zwitkach wyprowadziłem przez skontrowanie przeciwną lotką, całą przeciwną nogą, przy sterze wysokości w neutrum. Szybowiec wyszedł z korkociągu z opóźnieniem ok. 3 zwitki.

Próba druga: ten sam układ sterów, korkociąg wielozwitkowy. Szybowiec wykonuje korkociąg z wahaniami osi podłużnej. Prędkość Vi aha się od 50 do 70 km/h. Występuje przy tym nieznaczna siła lotkowa wciągająca drążek w stronę wykonywanego korkociągu. Wyprowadzenie jak w poprzedniej próbie z tą różnicą, że drążek oddałem poza neutrum. Szybowiec przechodzi w stromy lot i przestaje kręcić z opóźnieniem ok. 1 zwitki.

Próba trzecia: - jak powyżej, lecz po dwóch zwitkach wychyliłem lotki w stronę wykonywanego korkociągu. Szybowiec gwałtownie przyśpiesza wartość kątową z równoczesnym przyrostem prędkości. Zmusza to do wyprowadzenia, które następuje bez opóźnienia.

Próba czwarta: - wprowadzenie w korkociąg z lotką zgodną. Szybowiec zwala się przez skrzydło i zaczyna kręcić dość stromy korkociąg z gwałtownym przyśpieszeniem prędkości kątowej i równoczesnym przyrostem prękości. Po ok. 4 zwitkach, kiedy zdecydowałem się wyprowadzić z korkociągu, usłyszałem trzask i wyczułem dłonią drążek wypychający się od siebie. Popuściłem drążek, kontrując przy tym lotką. Szybowiec wyskoczył z korkociągu, prędkość w tym momencie wynosiła około 150 km/h. Potem pomimo całkowicie oddanego drążka prędkość wynosiła ok. 110 km/h.
Oglądnąłem się do tyłu i zauważyłem, że mam jeden statecznik w pionie a drugi w poziomie. Zacząłem sprawdzać działanie sterów. Stwierdziłem, że ster wysokości mam ograniczony przy całkowitym oddaniu ok. 5 cm. Dalsze wychylanie steru łączyło się z dość znacznym oporem na drążku i równoczesnymi trzaskami pochodzącymi od usterzenia. Danie nogi powodowało opór i trzaski łamiącej się sklejki. Następnie sprawdziłem skuteczność działania lotek oraz hamulców i doszedłem do przekonania, że w tym stanie będę mógł doprowadzić szybowiec do lądowania.
Z wysokości ok. 1.000 m. Skierowałem się na miasto Bielsko, przy całkowicie otwartych hamulcach. Nad miastem bardzo łagodnym zakrętem wyprowadziłem szybowiec w kierunku lotniska i tu natrafiłem na trudności, ponieważ szybowiec stale skręcał w prawo. Pochylając lotką szybowiec w lewo manewrowałem aż do lotniska i udało mi się dość poprawnie wylądować.


Adam Dziurzyński


Wnioski:

SZD-14 "Jaskółka M", SP-1223 / prototyp /

30.07.1954 roku, w próbie korkociągu nastąpiło ukręcenie kadłuba z usterzeniem. Całkowicie zniszczone zostały 3 z czterech podłużnic oraz pokrycie sklejkowe. Zwisający zespół usterzenia trzymał się tylko na dolnej podłużnicy i linkach napędowych, w położeniu znacznie skręconym ( jedna połówka usterzenia prawie w pionie ).
Stery wysokości i kierunku zostały zablokowane, działały tylko lotki.

Pilot Adam Dziurzyński nie skorzystał ze spadochronu, wylądował na lotnisku. Szybowiec został naprawiony...


Adam Zientek



foto. archiwum



na ziemi usterzenie pozwalało się
swobodnie przestawiać w prawo/lewo








Powrót do LOTNICTWO

Powrót do strony GŁÓWNEJ